"Jeż na językach"-Łódź

Jeż wrócił z zagranicznych wojaży, ale ten ostatni dzień urlopu spędził w Łodzi. Dziś chciał pokazać gwarę łódzką, bo taka oczywiście jest. 
Oto, rzadko już spotykane, ale aktualne wyrazy:

bigiel - tłum, zgiełk, miejsce spotkań
cztujda - gęsta zupa
drach- czworokątny latawiec
drapoki - drewniane trepy wzmocnione drutem przymocowanym do podeszew
drygle - zimne nóżki (garmażeryjne)
dudy - płucka (podroby)
dulawka - lufka do papierosów
lebera - wątrobianka (wyrób garmażeryjny)
leberka - kiełbasa pasztetowa
z miasta Łodzi -(to jest ciekawe, ludzie specjalnie dodali "miasta" bo sformułowanie kojarzyło się ze złodziejami)

Na stronie http://www.historialodzi.obraz.com.pl/?p=136 znajdziecie jeszcze więcej łodzianizmów. 

Wiem, że te przez ten krótki czas obchodziliśmy dni języków obcych. Gwara natomiast to jego część, niemniej jednak postanowiłem  ją przybliżyć. Chciałem również uświadomić, że słowa, które wypowiadamy na co dzień, dla ludzi w innych częściach naszego kraju mogą być niezrozumiałe. Przekonałem się o tym będąc na obozie. Gdy mówiłem o "migawce", "krańcówce" czy "ekspresie"wskazując przy tym na zamek błyskawiczny, twarze rozmówców wydawały się być bardzo zdziwione. 
Dlatego jeszcze raz zachęcam do odwiedzenia podanej strony i zapoznania z naszą gwarą. 
A tym czasem, zmęczony Jeżyk po tygodniu podróży życzy Wszystkim czytelnikom dobrej nocy, bonne nuit,  guten nacht, buonanotte, goodnicht, buenas noches, dobrou noc!
"Jeż na językach"-Łódź "Jeż na językach"-Łódź Reviewed by Krzysiek Skowroński on 23:18:00 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.